Mity o karate

Mity o karate

W świadomości wielu osób funkcjonuje mnóstwo mitów dotyczących karate czy też ludzi, którzy je ćwiczą. Czasem jest to zabawne, czasem niepokojące, czasem po prostu zakłamuje historię. Zebraliśmy kilka znalezionych tu i ówdzie mitów o karate. 

Najpopularniejsze mity o karate:

  1. Osoby ćwiczące karate codziennie łamią cegły.
    Ok, łamanie cegieł, desek, itp. jest bardzo efektowne na pokazach i zazwyczaj jest stałym punktem programu. Ale nie ma w tym żadnej większej filozofii i mało kto ćwiczy takie rzeczy na swoich treningach. Osobiście nic mi na ten temat nie wiadomo. Zgodzę się natomiast, że może to być interesujący sprawdzian naszych własnych granic. W końcu potrzeba trochę odwagi, żeby przyłożyć w taką cegłę mając świadomość, że to i tak zaboli. Mniej lub bardziej, ale jednak. Nie jest to jednak żaden powód do dumy, jak powiedział Bruce Lee: Cegła nie odda.
  2. Ludzie, którzy trenują karate mają pełną kontrolę nad swoimi ciosami.
    Według tego mitu, nie imają się nas kontuzje, nikt nigdy nie został nawet draśnięty. I owszem z zasady jest to sport bezkontaktowy. Co nie znaczy, że w trakcie kumite na zawodach nie zdarza się, że ktoś jednak źle wymierzy odległość. To jest walka, nie wszystko da się zaplanować. Chociaż oczywiście każdy chciałby osiągnąć taki poziom. O siniakach i innych mikrourazach nie ma sensu się rozpisywać..
  3. Karate zostało stworzone przez biednych okinawskich farmerów, żeby bronić się przed japońskim uciskiem.
    Szczerze sama wierzyłam w to dosyć długo. Brzmi to bardzo romantycznie, ale niestety nie jest prawdą. Karate ma korzenie w chińskim kempo, które dobrze się przyjęło na Okinawie i rozwijało uzupełnione o okinawskie sztuki walki. Większość mistrzów karate (jeśli nie wszyscy) pochodziło z rodzin szlacheckich, pracowało na dworze króla, itp. Oczywiście były różne historyczne zawirowania, ale to dalej nie byli farmerzy.
  4. Czarny pas to absolutny szczyt i koniec nauki.
    Każdy kto ćwiczy karate zna kogoś, kto po zdanym egzaminie na Sho Dan (pierwszy czarny pas) przestał chodzić na treningi. Dobrze, oni są fantastyczni, ale my zwykli śmiertelnicy wtedy dopiero zaczynamy prawdziwą naukę. To najczęściej jest moment, po którym większość uświadamia sobie jak bardzo nic nie wie.
  5. Żeby zacząć ćwiczyć karate trzeba być wysportowanym, silnym i elastycznym.
    Nic bardziej mylnego! Karate może zacząć ćwiczyć każdy, już trenera w tym głowa, żebyś wyszedł z treningu silny i elastyczny. ;) To, że dzisiaj możesz kopać co najwyżej po kostkach, nie znaczy, że za rok nie będziesz kopał na wysokość głowy. I pamiętaj: Nie trzeba być wielkim, żeby zacząć, ale trzeba zacząć, żeby być wielkim.
  6. Sam fakt ćwiczenia karate zrobi z Ciebie wspaniałego człowieka.
    Karate ma możliwość i narzędzia do zrobienia z Ciebie wspaniałego człowieka. Ale nie zrobi nic za Ciebie! Jeżeli nie będziesz się starał, trening będziesz traktował na zasadzie „pójdę, trochę pomacham, spocę się i będę mistrzem”, to sorry ale nic z tego nie będzie. Karate to nie jest sport, to sztuka walki. Nauka nie kończy się po wyjściu z sali. Musisz nad sobą pracować cały czas.
  7. W karate używa się broni.
    „kara” – puste
    „te” – ręce
    Nic dodać, nic ująć.
  8. Karate jest trudne.
    Wszystko czego zaczynamy się uczyć sprawia nam na początku wiele problemów, ale z czasem jest coraz łatwiej. Najważniejsze to myśleć, a reszta przyjdzie sama. ;)
  9. Najlepsi są instruktorzy z Japonii i tylko oni znają karate dobrze.
    Pochodzenie nie ma tu żadnego znaczenia, liczy się po prostu wyszkolenie.
  10. Kobiety, które ćwiczą sztuki walki nienawidzą mężczyzn.
    Naprawdę to znalazłam. Nie wiem jaki ludzie widzą w tym związek, ale skoro tak podpowiedziała im ich logika.. Wiele kobiet mówi, że nienawidzi mężczyzn i fakt, czy ćwiczą czy nie, nie ma tu znaczenia. No i z nienawidzenia drugiej płci wyrasta się raczej gdzieś ok. lat 13.. ;)
  11. Karate można nauczyć się z youtube.
    Powodzenia. Dzięki filmikom z Internetu można poznać niektóre ruchy, a nawet układy, ale nie można ich zrozumieć ani naprawdę się nauczyć. Z książek też nie.
  12. Wystarczy rok, może dwa i będę umieć karate. I nikt mi nie podskoczy.
    A co to znaczy umieć? Potrzeba wielu lat, żeby to czego się uczysz mogło być skuteczne w tzw. (moje ulubione wyrażenie) realnych sytuacjach. Nie oszukujmy się, nikt nie nauczy Cię skutecznej obrony w rok.
  13. Sztuki walki to sekty.
    Ten mit nie ogranicza się tylko do karate, ale jest naprawdę zabawny. Podobno te wszystkie ceremonie, ukłony, wypowiadane słowa to nic innego jak religijne rytuały.

A może znacie jakieś inne mity? Piszcie w komentarzach. ;)

udostępnij ten artykuł swoim znajomym
Przeczytaj poprzedni wpis:
Karate dla przedszkolaków
Karate dla przedszkolaków

W dobie coraz większych problemów zdrowotnych wśród dzieci, rodzice zaczynają...

Zamknij