Wymówki, które pomogą Ci nie pójść na trening karate

Wymówki trening karate

Nowy rok szkolny właśnie się zaczyna, a z nim wracają regularne i częste treningi karate, dla niektórych pierwsze. Każdemu czasem po prostu się nie chce, ale nie potrafi przyznać tego nawet przed sobą. Dlatego w trosce o Wasze spokojne sumienie przygotowaliśmy listę świetnych wymówek i powodów, dla których mimo najszczerszych chęci nie możecie dzisiaj iść na trening. 

Powody, żeby nie iść na trening

Podobno są tylko trzy powody, żeby nie iść na trening:

  1. Umarłeś.
  2. Zachorowałeś i umarłeś.
  3. Zostałeś zamordowany.

Otóż nie! Jest jeszcze masa innych i to jakich ważnych..

  1. Jest poniedziałek/wtorek/środa/czwartek/piątek/sobota/niedziela
    O niedzieli to nawet nie ma co mówić, bo wiadomo.. A pozostałe dni? No przecież pierwszy dzień po weekendzie, to dużo pracy do nadrobienia, wtorek jest odpoczynkiem po poniedziałku i szansą na naładowanie baterii na cały tydzień, środa – zostały tylko dwa dni do weekendu, a pracy mnóstwo, czwartek to już zmęczenie materiału, a piątek, to piąteczek. Sobota, wiadomo impreza, nie żebyśmy chcieli, ale wypada. W końcu każdy ma prawo odpocząć chwilę po pracy/szkole. Jakieś wątpliwości?
  2. Moja karatega jest w praniu
    Druga też, choć przecież wcale nie muszę mieć dwóch. A w dresie? W dresie to się źle ćwiczy, obciera.. Poza tym jakoś tak nie wypada.
  3. Jest zimno/jest upał/pada/wieje
    Jak zimno to jeszcze się przeziębisz, a jak ciepło, to jeszcze można zasłabnąć.. Siedź w domu, tak będzie bezpieczniej.
  4. Okna to chyba trzeba będzie umyć
    No jak trzeba, to trzeba, przecież nie będziesz żyć w takim brudzie. Poza tym to też wysiłek. Nie, nie możesz zrobić tego później/jutro. Popatrz jeszcze raz – ledwo się światło przebija.
  5. W sumie to można by zrobić generalne porządki
    Musisz żyć jak człowiek, jak mieszkanie będzie czyste, a ubrania już poukładane kolorami, to od razu znajdzie się więcej chęci do wszystkiego. To jest potwierdzone naukowo, na pewno gdzieś o tym czytała/eś.
  6. Muszę pozwolić moim mięśniom odpocząć
    Przetrenowanie jest niebezpieczne i wcale nie przyniesie żadnych efektów. Tydzień przerwy jest jak najbardziej wskazany. Najlepiej co dwa tygodnie. Zobacz ile razy możesz sobie odpuścić!
  7. wstaw właściwy dzień jest zawsze dużo ludzi na treningu
    No przecież to chyba jasne, że nie da się ćwiczyć właściwie jak nie ma odpowiednio dużo miejsca. A lepiej nie ćwiczyć wcale, niż ćwiczyć źle.
  8. Czytałeś, że endorfiny uzależniają
    Oczywiście, że uzależniają, lepiej dmuchać na zimne i nie chodzić na treningi zbyt często. Wszystko z umiarem.
  9. Jestem kobietą i nie chcę nabrać zbyt dużej masy mięśniowej
    Dlatego zostań w domu i nie przesadzaj z częstotliwością. Jak zwykle wszystko musi mieć swoje granice. I zjedz tabliczkę czekolady. Mężczyźni nie lubią kościstych kobiet.
  10. Boli mnie środkowy palec u nogi
    Nie wiadomo, może to coś poważnego? Lepiej zostań w domu i nie przemęczaj stopy. Za tydzień, dwa wszytko będzie dobrze.
  11. Mam już czarny pas
    Możesz więc trenować rzadziej, i tak jesteś mistrzem. To jest jak jazda na rowerze.
  12. Boli mniej głowa
    :) to jest argument nie do podważenia, zawsze.. ;)
  13. Dziecko/mąż/żona/rodzic… chory/-a
    A wiadomo, że jesteś niezastąpiona/y. Bez Ciebie sobie nie poradzą, ktoś musi wysłuchiwać jak im źle i sprawdzać gorączkę co 5 minut. Ta wymówka będzie idealna głównie dla kobiet.
  14. Trzeba posegregować i wynieść śmieci.
    Jak się nazbiera za dużo, to przecież nie zniesiesz ich na raz do kontenerów, bo za ciężkie. Dbajmy o swój kręgosłup i wynośmy śmieci często. Musimy też dbać o naszą planetę, dlatego upewnij się, czy wszystko jest posegregowane właściwie. I gdzie tu znaleźć czas na trening?
  15. W ogóle to nazbierało się już prania, trzeba je wstawić teraz.
    Musisz mieć w czym wyjść jutro. No i nie możesz teraz wyjść, bo jak poleży w pralce, to się wygniecie, a później trzeba wyprasować póki wilgotne. Nie ma szans, trzeba zostać w domu.
  16. Dopiero wróciłam z pracy, trzeba ugotować obiad.
    No wiadomo, wszyscy głodni. Mąż przecież nie ugotuje sam. Gdzie tu miejsce na takie głupoty jak trening. Kolejny argument szczególnie dla kobiet. Jesteśmy przecież niezastąpione.
  17. Trzeba pomalować mieszkanie.
    Już dawno miałe/aś to zrobić. Zobacz tylko jak te ściany wyglądają. Jak teraz tego nie zrobisz, to znowu będzie czekało nie wiadomo ile.
  18. Zaniedbałe/am już kolegów/koleżanki.
    Ostatnio spotkałe/aś się z nimi tydzień temu. To zdecydowanie za długo, przyjaźnie trzeba pielęgnować. A po treningu będziesz już zmęczony/a. Idź na piwo.
  19. Spóźnię się.
    Zapomniałe/aś się i teraz na pewno się spóźnisz. To jaki jest sens wychodzić? Przecież wiadomo, że rozgrzewka to podstawa. Jeszcze byś się nabawił jakiejś kontuzji. Siedź w domu.
  20. Dostałam od mamy pod choinkę puzzle 1000 elementów i jeszcze ich nie ułożyłam.
    Minął już prawie rok, a puzzle leżą. Mama się pogniewa. Ułóż je teraz, żaden trening nie jest ważniejszy od uczuć Twojej mamy.
  21. Jeszcze jeden level/odcinek
    Jesteś tylko człowiekiem i masz prawo do swoich przyjemności i życia poza treningami karate. Lubisz ten serial i obejrzysz teraz ten odcinek! I nikt nie będzie Ci mówił, że to głupie. To samo dotyczy gier komputerowych.
udostępnij ten artykuł swoim znajomym